Witaj Gość!
Strona Główna / artykuły / Skutki palenia mokrym opałem
Skutki palenia mokrym opałem

W lutym, na skrzynce mailowej naszej firmy pojawił się list od zaniepokojonego klienta.

Treść listu podsunęła mi potrzebę podzielenia się swoimi uwagami na temat ogrzewania za pomocą mokrego miału węglowego.

 

Oto fragment listu:

Kupując u Was piec wolnostojący – zostałem zapoznany o koniecznosci palenia w nim w sposób ekologiczny - sezonowanym przez 2 lata - drewnem liściastym. Tak też czynię.

Tymczasem, po zeszłorocznym, drogim ogrzewaniu gazowym, kilku moich sąsiadów wróciło do tradycyjnego palenia węglem (i niewiadomo czym). Latem przeprosili się z kominami, instalujac w przydomowych kotłowniach odpowiednie paleniska. Niestety, obserwuję teraz, jak na moim ekologicznym osiedlu, z kilku kominów kłębią się czarne dymy o bardzo nieprzyjemnym zapachu (zachodnie wiatry niesą je prosto na mój dom). Podczas spacerów z psem, wybadałem, że owi sprawcy przepalają w swoich domach, wyjątkowo tanim paliwem - tzw. “błotem węglowym”. Gdy w jednej z rozmów usłyszałem pozytywną ocenę opłacalności tego typu paliwa – pomyślałem - jak szybko na moim osiedlu zapomniano o pewnym głośnym wydarzeniu sprzed kilku lat. W jednym z nowych domów zapaliło się w kominie tak mocno, że zbiegło się całe osiedle, a 3 jednostki OSP prze noc walczyły ze strzelającym 2 m w górę, huczącym płomieniem. Dziś ów sąsiad, nie tylko, że ma nowy komin, ale od tej pory dba o zakup dobrego węgla. (...)

Proszę o komentarz ”.

 

Postaram się...

Prowadząc przez 20 lat firmę z kominkami i piecami grzewczymi, spotkałem się wielokrotnie z podobnymi uwagami. W swojej praktyce, miałem okazję poznać i zrozumieć proces palenia się mokrego paliwa. Dotyczy to zarówno wilgotnego miału węglowego do kotłów grzewczych, jak również niesezonowanego drewna do kominków. Znam przypadki, gdy na składzie węgla, sprzedawca polewał miał węglowy wodą z węża - nie po to, by wiatr go nie rozwiewał - ale przede wszystkim, by zwiększyć jego masę, a w efekcie cenę paliwa. Znam również wiele innych przypadków, kiedy to świeżo ściete drzewa, od razu służyły za opał do kominków.

Taka wilgotna masa, po trudnym rozpaleniu (...fragment z powyższego listu - ” Jeden sąsiad mowił, że dobrą podpałką są, segregowane w tym celu, łatwopalne odpady z gospodarstwa domowego...” ) będzie się paliła, ale nieefektownie !. Prawie 70 % energii zawartej w opale, nie zostanie zużyte na ogrzewanie, lecz na walkę ognia z wodą – co oznacza, że większość ciepła pochłonie odparowanie wody.

Równocześnie, przy tak dużym udziale pary wodnej wystąpi niebezpieczne zjawisko – tak dla zdrowia jak i dla środowiska naturalnego.

W prażonym węglu zacznie dochodzić do procesu niskotemperaturowego odgazowania składników lotnych, a w efekcie do wydzielania się gęstej smoły. Naukowcy proces ten nazywają “wytlewaniem”. Tworząca się - w początkowej fazie spalania mokrego opału - czarnobrązowa smoła o mazistej konsystencji i znanym zapachu - zacznie stopniowo oblepiać ściany przewodu kominowego. Ona to stanowi groźbę samozapalenia sie w kominie. Nagromadzona w dolnej części przewodu kominowego, niewybrana sadza, jest tylko dodatkiem do powstałego tak pożaru.

Zanim to nastąpi, gromadząca się smoła - podczas trwajacego spalania mokrego opału - zacznie ulegać powolnej destylacji, przy udziale pary wodnej. Proces ten prowadzi do odparowania składników bardziej lotnych oraz skroplenia ich w górnej części przewodu kominowego.

W wyniku rozdestylowania się smoły - na dole komina pozostanie, podobny do asfaltu, trudny do usunięcia, twardy pak, natomiast na górze skondensują się, niebezpieczne dla zdrowia

i środowiska związki. Najważniejsze z nich to : fenol - trujący zwiazek o ostrym zapachu i właściwościach kwasowych ; naftalen - zwiazek o charakterystycznym zapachu, stosowany jako środek owadobójczy ; pirydyna – łatwopalna, bezbarwna ciecz, stosowana jako rozpuszczalnik oraz trucizna do produkcji denaturatu. Zwiazki te ulatniają sie z dymem, który przybiera od nich jasnorudy kolor. Ten “rdzawy”, cuchnący dym z komina - w nocy niestety trudny do zobaczenia – jest dowodem palenia mokrym miałem węglowym. Natomiast czarne kłęby dymu - które rano nie trudno zauważyć - świadczą o rozpalaniu po nocy kolejnego, mokrego wsadu, przy pomocy łatwopalnych śmieci (np. plastiku lub starych butów).

Podobne zjawisko zachodzi podczas palenia w kominku mokrym, niesezonowanym drewnem. Osadzająca się w kanale kominowym, łatwopalna smoła, daje znać o sobie wydzielającym się z kominka zapachem wędzarni. Szczególnie można to wyczuć, wchodząc do salonu, podczas szarej pogody z niskim pułapem chmur.

Inne skutki palenia w kominku mokrym drewnem to znany fakt, że szyba w kominku jest stale okopcona - pomimo wyposażenia w systemy samoczyszczące, kurtynę powietrzną, wermikulit lub pirolizę. Stopniowo zachodzi też niszczenie drogiego paleniska kominkowego. Dołożenie mokrego drewna do rozpalonego wnętrza, wywołuje gwałtowny spadek temperatury żeliwnych ścian paleniska, a w efekcie do pękania deflektora i boków korpusu lub przepalenie się stalowej blachy. Podczas stosowania mokrego drewna, zostaje dużo popiołu, przez co wymagane jest codzienne opróżnianie popielnika. Pozbawiony chłodzenia od strony pełnego popielnika, przegrzany ruszt, szybko wygina się ku górze i wymaga wymiany.

 

Z poważaniem Mirosław Pycek

"Miro-Les Foyers"

 

Generalny przedstawiciel firm
Kontakt
Salon Firmowy
Ulica Klimeckiego 2, 30-705 Kraków
Tel/Fax 12 341 69 57
pn-pt 10-18, sob 10-15
Email biuro@mirolesfoyers.pl
Salon Firmowy
Ulica Książnice 26, 32-420 Gdów
Tel/Fax 533 33 54 54
pn-pt 10-18, sob 10-14
Email info@kominkizkrakowa.pl
Artykuły
O firmie . Galeria . Poradnik . Aktualności . Cenniki . Kontakt

©1992 - 2011 Miro-Les Foyers