Witaj Gość!
Strona Główna / artykuły / Problem z rozpalaniem w kominku tzw. membrana termiczna i zapach wędzarni
Problem z rozpalaniem w kominku - tzw. membrana termiczna i zapach wędzarni

Dlaczego czasami w kominku trudno jest rozpalić i dlaczego czuć od niego nieprzyjemny zapachu wędzarni”.

Ostatnio pytano mnie, o wyjaśnienie kilku problemów, związanych z użytkowaniem kominka. W trakcie rozmowy, pomyślałem, aby podzielić się swoimi spostrzeżeniami również z innymi posiadaczami kominków. Na początek postanowiłem wytłumaczyć, dlaczego w niektóre dni, występują trudności z rozpalaniem w kominku oraz dlaczego, szczególnie w martwym sezonie letnim, odczuwamy czasem jak wydziela się z niego, nieprzyjemny zapach wędzarni.

Pamiętam obrazek z lat dziecięcych, jak szykująca obiad mama, na początku zawsze mocno rozpalała w piecu kuchennym, używając do tego pomiętego papieru, chrustu, a czasem też słomy. Potem dopiero dokładała szczap drewna, a kiedy już się dobrze paliły, dorzucała węgla. Po latach zrozumiałem, że podczas rozpalania, bardzo ważną, a zarazem konieczną czynnością wstępną, jest wysuszenie przewodu kominowego oraz przełamanie wytworzonej w nim membrany termicznej.

Wystający ponad dach, silnie nagrzany w dzień przez słońce szczyt komina, wywołuje w nim zjawisko inwersji, czyli odwrócenia temperatury (im wyżej tym cieplej). W takim przypadku, według praw fizyki, komin zaczyna wtłaczać powietrze w dół, tworząc tzw. odwrotny ciąg. Schodzące do komina, gorące powietrze atmosferyczne jest bardziej wilgotne, niż zamknięte w dolnej części komina, powietrze zimne i suche. Na kontakcie obu, ochłodzona para wodna ulega kondensacji. Wnętrze kanału dymowego – gdzieś na wysokości belek krokwiowych – zaczyna się dosłownie pocić. W kominie, na styku gorącego i chłodnego powietrza, tworzy się warstwa tzw. membrany. Aby przełamać ową przeszkodę i uzyskać prawidłowy ciąg w kominie, należy na początku dość mocno rozpalić w palenisku. Prowadzi to do wysuszenia komina i osiągnięcia prawidłowego gradientu temperatury (im wyżej tym zimniej). Nagrzane powietrze z dolnej części komina, zacznie się samoczynnie unosić ku górze.

/public/tinymce-galeria/membrana.JPG

Wzorując się na przytoczonym na wstępie obrazku z lat dziecięcych, podkreślę dobitnie, że w kominku należy najpierw dość mocno rozpalić – najlepiej pomiętymi, niekolorowymi gazetami oraz ułożonymi luzem, cienkimi szczapami drewna. Kłopotliwe rozpalanie ułatwia również użycie małej kostki, specjalnej podpałki do kominków.

Niedopuszczalne jest oczywiście rozpalanie za pomocą benzyny lub rozpuszczalnika, których opary mogą nagle wybuchnąć lub doprowadzić do pożaru!

W trakcie rozpalania należy przymknąć drzwiczki wkładu grzewczego, zostawiając jedynie niewielką szczelinę, natomiast szyber oraz wloty powietrza do paleniska należy całkowicie zostawić otwarte, aż do momentu, gdy płomień obejmie całe drewno. Błędem jest wspomaganie rozpalania za pomocą wysuniętej szuflady popielnika. Popiół z paleniska może zostać porwany i osadzony na deflektorze, co obniży znacznie sprawność urządzenia.

Trwające kilka minut rozpalenie się na dobre drewna podpałkowego, pozwala wreszcie na załadowanie wkładu kilkoma grubymi polanami suchego drewna liściastego. Po ich zapaleniu się, możemy wreszcie zamknąć dokładnie drzwiczki, przymknąć szyber oraz wyregulować dopływ powietrza, co zmniejszy szybkość spalania drewna.

Pamiętajmy też, że przed kolejnym dokładaniem drewna, koniecznym jest zawsze najpierw odsunięcie szybra, a dopiero po chwili powolne otworzenie drzwiczek paleniska, dzięki czemu kominek nie wyrzuci dymu na salon.

Zjawisko odwrotnego ciągu w kominie tworzy się nie tylko w opisanej wyżej sytuacji silnego nagrzania przez słońce szczytu komina. Może powstać również podczas wyjątkowej pogody z charakterystycznym, bardzo niskim pułapem chmur oraz podczas tworzenia się w atmosferze lokalnych prądów zstępujących. Może również być wywołane w sztuczny sposób - podczas pracującego w sąsiedztwie kominka, urządzenia zasysającego powietrze - pochłaniacz kuchenny, odkurzacz itp. We wszystkich tych przypadkach z kominka może wydostać się nieprzyjemny zapach wędzarni. W lato można uniknąć takiego smrodu komina, dokładnie zamykając drzwiczki kominka oraz szczelnie przymykając lub wręcz zaklejając wloty powietrza do paleniska. Ważnym jest również sprawdzenie stanu sznura izolującego obramienie drzwiczek oraz jego wymiana, w przypadku stwierdzenia zużycia.

I na koniec. U większości żeliwnych wkładów kominkowych, miejsca łączeń elementów korpusu wypełnione są pastą grafitową, która po latach użytkowania ulega wykruszeniu. Z takiego nieszczelnego wkładu przedostaje się dym do okapu grzewczego nad kominkiem, a stamtąd przez kratki nawiewowe do salonu. Aby na nowo uzupełnić powstałe szczeliny pastą grafitową, konieczna jest fachowa pomoc i niestety częściowe rozebranie obudowy.

 

Miro – Les Foyers

 

 

Generalny przedstawiciel firm
Kontakt
Salon Firmowy
Ulica Klimeckiego 2, 30-705 Kraków
Tel/Fax 12 341 69 57
pn-pt 10-18, sob 10-15
Email biuro@mirolesfoyers.pl
Salon Firmowy
Ulica Książnice 26, 32-420 Gdów
Tel/Fax 533 33 54 54
pn-pt 10-18, sob 10-14
Email info@kominkizkrakowa.pl
Artykuły
O firmie . Galeria . Poradnik . Aktualności . Cenniki . Kontakt

©1992 - 2011 Miro-Les Foyers