Witaj Gość!
Strona Główna / artykuły / Co zrobić
Co zrobić, by kominek nie wydzielał nieprzyjemnego zapachu oraz nie brudził ścian i sufitu.

Powiedziała mi pewna osoba, że po kolejnym pomalowania salonu, od roku jeszcze nie zapaliła w kominku. Że początkową radość z pięknie wykonanego kominka i płynącego od niego ciepła, po paru latach użytkowania, przekreślił wydzielający się z kratek smród spalenizny oraz widok powiększających się na suficie tłustych okopceń.

 

Zdobyte w praktyce doświadczenie, poparte analizą dostępnych badań naukowych, pozwala mi w prosty sposób wyjaśnić przyczyny tego zjawiska i podpowiedzieć, co należy zrobić, by kominek nie smrodził oraz nie brudził ścian i sufitu.

 

Głównym powodem powstawania nieprzyjemnego zapachu oraz okopceń, jest zapominanie!, lub całkowita niewiedza użytkownika kominka, o obowiązku odkurzania wnętrza komory grzewczej. Korzystajacy z kominków przyznają, że nigdy nie demontowali kratek nawiewowych, nie zagladali przez otwory do okapu i nie odkurzali jego wnętrza. Tymczasem w takiej "nieserwisowanej" od nowości komorze, napewno nagromadziła się gruba warstwa kurzu, pajęczyn, cząstek bawełny i wełny z ubrań, jak również drobnoustroje. Podczas palenia w kominku, w komorze grzewczej okapu zachodzi znane nauce zjawisko suchej destylacji kurzu. Czerpane pod wkład kominka powietrze z zewnątrz, jak również pobierane dolnymi kratkami z salonu, opływa korpus paleniska i nagrzewa się do temperatury ponad 150°C. Konwekcja gorącego powietrza porywa nagromadzony kurz i unosi go do komory okapu, gdzie w wysokiej temperaturze zaczyna się spalać. Wypychane górnymi kratkami ciepłe powietrze, zawiera cząsteczki takiego, przypalonego kurzu. Daje on smród spalenizny oraz osadza na suficie i ścianach tłuste okopcenia.

Tak więc - na skutek zaniedbania czystości wnętrza komory grzewczej – podczas palenia kominkiem, w salonie odczuwany jest nieprzyjemny zapach (wywołujący podrażnienia u alergików) oraz tworzą się okopcenia (łatwo wchodzące w strukturę farby i powodujące duży problem z ich zamalowaniem).

By w salonie nie było czuć spalenizną i wokół kratek nie tworzyły się okopcenia, należy obowiązkowo! - 2 x w roku - długo i dokładnie odkurzać wnętrze jego komory (wsuwając rurę odkurzacza w kolejne otwory po zdjętych kratkach).

 

Należy tu również nadmienić, że kominek może wydzielać jeszcze inne zapachy.

Podczas "docierania się" nowego fabrycznie wkładu, przez pierwsze dni palenia w zamontowanym kominku, odczuwany jest zapach wypalających się powłok farb i użytych podczas produkcji komponentów.

Natomiast w sezonie letnim, podczas wyjątkowych upałów, w salonie może być odczuwany zapach wędzarni. Od silnie nagrzanego szczytu komina ku chłodnemu wnętrzu domu, schodzi w dół cofający się ciąg powietrza i poprzez niedokładnie domknięte drzwiczki wkładu, wnosi do salonu zapach komina.

 

Należy również dodać, że opisane wyżej skutki suchej destylacji kurzu - szczególnie tworzenie się tłustych okopceń wokół kratek kominkowych - zdecydowanie pogłębia brak doprowadzenia do kominka powietrza z zewnątrz. W tym przypadku występuje zjawisko wysuszania się stale krążącego w salonie, nie wymienianego powietrza, które na skutek tarcia, jonizuje się dodatnio i wyłapuje pyły i cząsteczki kurzu oraz tłuste, organiczne aerozole. Są one łatwo przyklejane do gorącego i zaparowanego sufitu. Tymczasem stale doprowadzane pod kominek, świeże powietrze z zewnątrz, niesie ze sobą dużo mniej pyłów, jest najonizowane ujemnie i nie przykleja brudów do "spoconego" sufitu, lecz swobodnie opada. (Obecnie - ze względu na obowiązek wykonania czerpni na etapie budowy kominkaproblem ten dotyczy większości starszych kominków, wykonanych w latach 90-tych ub.w. kiedy to jeszcze nikt nie stosował czerpni).

Opisane wyżej sytuacje dotyczą budynków, w których zastosowana jest typowa wentylacja grawitacyjna.

W nowych budynkach - w których (według unijnej dyrektywy) zastosowana została wymuszona wentylacja mechaniczna – urządzenie rekuperatora włacza się co 2 godziny i wymienia zużyte powietrze na świeże. Rekuperator czyści więc powietrze z zapachu, kurzu i drobnoustrojów, a cząstki bawełny i wełny wędrują na siatki filtrów. Taka kosztowna wentylacja, w efekcie jest opłacalna. Nie tylko wnosi odzyskiwanie energii, ale również daje większy komfort przebywania w pomieszczeniu, w którym jest przynajmniej10 razy mniej kurzu.

 

O suchej destylacji kurzu pisał już w 1951 r. pracownik naukowy Instytutu Techniki Budowlanej inż. Karol Szrajber.

Poniżej zamieszczam wybrane fragmenty jego artykułu:

 

"(...)Jak wiadomo powietrze, którym oddychamy , prócz zasadniczej mieszaniny tlenu i azotu zawiera szereg domieszek gazowych, spośród których najważniejsza jest para wodna (...)zawartość w powietrzu pary wodnej wzrasta wraz ze wzrostem temperatury. Nagrzewane powietrze, jako coraz pojemniejsze dla pary wodnej chłonie ją z organizmów żywych i przedmiotów martwych w nim się znajdujących, które w skutek tego ulegają suszeniu, co przy przekroczeniu granicy wilgotności ujawnia się w wysychaniu błon śluzowych, skóry, wysychaniu (pękaniu) mebli, produktów, więdnięciu roślin itp. Zawiesina kurzu, zawsze znajduje się w powietrzu, jest drugim z kolei ważnym czynnikiem, z którym poważnie należy się liczyć w ogrzewnictwie. Powietrze, które normalnie uważamy jako czyste i świeże, zawiera wielkie ilości kurzu. Obserwując promień słońca, wpadający przez otwór w zamkniętej okiennicy lub smugę promieni lampy projekcyjnej w kinie przekonujemy się, że powietrze którym oddychamy, jest wprost gęste od kurzu. Cząsteczki kurzu, które są przeważnie pochodzenia organicznego, w miarę ogrzewania stają się coraz więcej suche i lotne a już począwszy od 70 ?C zaczynają się utleniać tj. spalać. Świadczy o tym czernienie ścian i sufitów nad grzejnikami centralnego ogrzewania. O ile więc kurz zawarty w powietrzu normalnie świeżym jest dla zdrowia mało szkodliwy, ponieważ organizm jest do jego obecności przystosowany i wyposażony w odpowiednie filtry to nadmiernie wysuszony i lotny drażni drogi oddechowe, przyspiesza wysychanie błon śluzowych itp., a spalony zanieczyszcza powietrze produktami spalania, które nawet w niewielkiej ilości powodują ból głowy, nużenie i inne dolegliwości. Z chwilą zetknięcia się powietrza z powierzchnią grzejną powstaje zjawisko konwekcji, które polega na ciągłym wznoszeniu się w górę ogrzanych jego cząsteczek i zastępowaniu ich coraz to nowymi niosącymi drobne pyłki. O ile więc powierzchnie pieców, kominków, grzejników rozgrzane są za silnie, to po pewnym czasie powietrze w pokoju ulega szkodliwemu dla zdrowia zanieczyszczeniu przez sam proces ogrzewania. Dlatego też problem ogrzewania łączy się ściśle z przewietrzaniem (wentylacją), a ponadto każda racjonalnie pomyślana instalacja grzejna prócz odpowiedniej wydajności cieplnej rozgrzewać się może na powierzchni tylko do pewnej granicy zakreślonej zdrowotnością działania(...)"

"Nowoczesne piece mieszkaniowe" Warszawa 1951 – Państwowe Wydawnictwo Techniczne

Generalny przedstawiciel firm
Kontakt
Salon Firmowy
Ulica Klimeckiego 2, 30-705 Kraków
Tel/Fax 12 341 69 57
pn-pt 10-18, sob 10-15
Email biuro@mirolesfoyers.pl
Salon Firmowy
Ulica Książnice 26, 32-420 Gdów
Tel/Fax 533 33 54 54
pn-pt 10-18, sob 10-14
Email info@kominkizkrakowa.pl
Artykuły
O firmie . Galeria . Poradnik . Aktualności . Cenniki . Kontakt

©1992 - 2011 Miro-Les Foyers